Tytuł jest neologizmem powstałym z dwóch łacińskich słów: multi- (wielo), valentis (mający wartość). Zatem złożenie tych słów oznacza po prostu "posiadający (jednocześnie) wiele wartości" . Chodzi tu o pewną grę z rytmem i/lub z płaszczyznami temp, które przedstawione są symultanicznie. To drugie łatwo zaobserwować patrząc w nuty. W wielu fragmentach mamy jednoczesne współistnienie dwóch temp, będących w w relacjach wyrażonych prostym stosunkiem liczbowym (3:2, 3:4, 4:5). Są również bardziej złożone zależności w samych rytmach. Są one napisane tak, że przy pewnej akcentuacji ten sam schemat rytmiczny może być odebrany jako czwórkowy (w tempie partyturowym) lub jako trójkowy. Wtedy jednak nasze słyszenie tempa ulega zmianie i słyszymy je jako o 3:2 szybsze od partyturowego. Tworzy się iluzja, jak gdyby tempo uległo zmianie, podczas gdy to nie następuje, jest to jedynie pozorne wrażenie, co więcej, jest ono również subiektywne i możliwe dla każdego słuchacza do odbioru indywidualnie w różnych momentach. Technikę tę zastosowałem po raz pierwszy we wcześniejszym utworze Diversicorium, a same „różnoczasy” w utworze symfonicznym Heterochronia

Zrealizowane ze środków Stowarzyszenia Autorów ZAiKS.

 

Multivalentis (PL)

07 maja 2022

WORKS

EN